Kariera w Metropolii

Dlaczego warto skorzystać z praktyk studenckich

Wiosna to czas rekrutacji na letnie praktyki studenckie. Pytamy młodych ludzi, dlaczego ich zdaniem warto rozejrzeć się za stażami na wakacje.

Studenci, szczególnie pierwszych lat studiów, często nie mają pomysłu na swoją karierę. Z pomocą przychodzą pracodawcy, którzy umożliwiają im odbycie praktyk, często obowiązkowych na wielu kierunkach studiów. A potem oferują zatrudnienie. Rekruterzy sięgają po coraz młodszych pracowników, a studenci doskonale odnajdują się na rynku pracy. O ile wiedzą, w jakim kierunku chcą iść.

Dowiesz się, że otrzymasz tyle, ile sam dasz innym

Kiedy niemal wszyscy z otoczenia Radosława Zalesińskiego, studenta I roku matematyki, byli już świadomi tego, co chcą robić w życiu i jaki kierunek kariery zawodowej wybiorą, on ciągle szukał pomysłu na siebie. Zdecydował, że wybierze praktyki letnie organizowane przez firmę Capgemini w Krakowie. Chciał na własnej skórze przekonać się, czy praca w dużej firmie to coś dla niego. Teraz uważa, że to jedna z lepszych decyzji, jakie podjął w życiu. Z co najmniej trzech powodów.

– Po pierwsze, szybko, bo już trzy miesiące po zakończeniu praktyk wróciłem do firmy. Mam dzięki temu pracę, którą bez problemów mogę pogodzić ze studiami, chociaż wymaga to dobrego zarządzania czasem. Ale tego też nauczyłem się właśnie dzięki pracy. Wystarczy trzymać się grafiku! No i znalazłem pomysł na siebie
– mówi Radek.

– Po drugie, nauczyłem się funkcjonować w środowisku zawodowym. Wiem na przykład, że bardzo ważny jest dystans do pracy, ale też rozumiem, że to, ile z siebie dajemy zespołowi, warunkuje to, ile sami możemy od niego otrzymać. To tak zwana zasada lustra, którą przestrzegam – dodaje.

Zrozumiesz miejsce, w którym chcesz się znaleźć

Mateusz Socha, student z Krakowa, też zaczynał od praktyk letnich. W 2014 roku. I został na dłużej. Pracuje w firmie już od czterech lat, obecnie pełni rolę analityka biznesowego. Jego zdaniem praktyki, które początkowo traktował jako wyzwanie, a potem kolejne awanse i zmiana stanowisk pozwoliły na lepsze zrozumienie firmy, do której trafił, branży, w jakiej pracuje i przede wszystkim zdobycie doświadczenia. To bardzo ważne, bo w chwili, kiedy rówieśnicy Mateusza, którzy nie pomyśleli o praktykach odpowiednio wcześnie, dopiero będą się za nimi rozglądać, kończąc studia, on będzie posiadać już umiejętności praktyczne, które zapewnią mu olbrzymią przewagę na rynku pracy.

Możesz rozwijać się wszechstronnie i szukać pomysłu na siebie

Karolina Marszałek jest studentką filologii germańskiej, ale pracuje w branży finansowej. Dzięki praktykom studenckim, które odbyła w 2015 roku, jest specjalistą ds. finansowo-księgowych. Ale język niemiecki wciąż jest jej pasją, korzysta z niego w pracy.

– Przyszłam na praktyki do korporacji, bo chciałam sprawdzić, czy praca w tak dużej firmie jest dla mnie. Zostałam na dłużej. Nie tylko nauczyłam się czegoś nowego, finansów, ale też prowadziłam zajęcia z niemieckiego dla moich współpracowników. To pozwala mi rozwijać się wszechstronnie
– przyznaje Karolina.

Podszlifujesz język obcy

Martyna Parszywka pracuje w firmie, w której odbywała praktyki, już od dwóch lat. Również została po zakończeniu praktyk letnich, pracuje na stanowisku specjalisty ds. finansowo-księgowych. Studentka jest zadowolona ze swojej decyzji, bo dzięki pracy mogła popracować nad znajomością języka angielskiego, z którego w pracy korzysta codziennie.

– W ciągu blisko dwóch latach, które spędziłam w firmie Capgemini, rozwinęłam i wciąż rozwijam swoje umiejętności analityczne, językowe oraz kompetencje miękkie. W międzyczasie pełniłam także funkcję studenckiego Ambasadora Capgemini na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach, gdzie studiuję – zachęca Martyna.

Zdobędziesz wiedzę specjalistyczną

Niektóre firmy oferują studentom nie tylko praktyki ogólne, które pozwolą im znaleźć dla siebie miejsce w organizacji, lecz także specjalistyczne staże umożliwiające zdobycie twardych kompetencji. Z takiej możliwości skorzystał rok temu Artur Stefański, absolwent informatyki.

– Miałem dość dotychczasowej pracy, bo była nudna i powtarzalna. Nie mogłem się rozwijać. Wtedy usłyszałem o programie stażowym RPA Capgemini. Wiedziałem, że RPA, czyli automatyzacja procesów, to nowe zagadnienie, bardzo rozwojowe. Uznałem, że warto się w tym kierunku rozwijać
– wspomina Artur.

Artur przyznaje, że podczas stażu miał sporo samodzielności. Najwięcej satysfakcji sprawiło mu pierwsze w pełni działające rozwiązanie automatyzacyjne. Jego przygotowanie wymagało wiele wysiłku i masy testów, ale udało się!

– Nauczyłem się przede wszystkim obsługi narzędzi i języków potrzebnych do tworzenia automatyzacji. Poza tym podszlifowałem swój język angielski i zdolności komunikacyjne. Poznałem również, na czym tak naprawdę polega praca w tak dużej firmie oraz jak należy prawidłowo organizować pracę na projektach. Po zakończeniu stażu zostałem przyjęty do zespołu i nadal w nim pracuję, często wyjeżdżając i tworząc rozwiązania automatyzacyjne dla zagranicznych klientów – mówi Artur.