Wydarzenie w Metropolii

Ukradł skarbonkę z kościoła razem z całym stołem

W Bytomiu doszło do nietypowego włamania. Policjanci zatrzymali 35-latka, który wyniósł z kościoła skarbonę na datki. Przeliczył się jednak ze swoimi siłami i nie potrafił oderwać skarbonki od stołu. Niósł więc miastem cały stół.

Do tego kuriozalnego zdarzenia doszło w niedzielę, 12 kwietnia, tuż po godzinie 14:00. Sprawca wszedł do jednej ze świątyń w Bytomiu zaraz po zakończonym nabożeństwie. Jego celem była skarbona z pieniędzmi od wiernych. Na miejscu okazało się jednak, że łup jest solidnie zabezpieczony – kłódka i stalowe mocowanie do stołu miały powstrzymać amatorów cudzej własności.

Z łupem nad głową



Determinacja 35-latka była jednak większa niż zdrowy rozsądek. Zamiast zrezygnować, mężczyzna chwycił cały stół i... po prostu z nim wyszedł. Całą sytuację zarejestrowały kamery monitoringu. Widok mężczyzny maszerującego przez miasto ze stołem niesionym nad głową szybko stał się kluczowym dowodem w sprawie.

Szybki koniec „kariery”



Kryminalni z bytomskiej „dwójki” nie potrzebowali dużo czasu na wytypowanie sprawcy. Dzięki dobremu rozpoznaniu i analizie nagrań, już następnego dnia zapukali do drzwi 35-letniego bytomianina. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty.

Jak się okazało, po udanej ucieczce ze świątyni, włamał się do wnętrza skarbony i zabrał gotówkę. Teraz za kradzież z włamaniem grozi mu odsiadka – i to niemała. Kodeks karny przewiduje za ten czyn nawet 10 lat więzienia.

O dalszym losie „pomysłowego” złodzieja zadecyduje sąd.