Do tragicznego zdarzenia doszło dziś na autostradzie A4, na wysokości Rudy Śląskiej, w kierunku Wrocławia. Według wstępnych ustaleń policji kierujący samochodem osobowym zjechał na lewy pas i uderzył w bariery rozdzielające kierunki ruchu autostrady.

Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, które podjęły czynności resuscytacyjne. Niestety, mimo wysiłków ratowników, mężczyzny nie udało się uratować.
Policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności, które mają wyjaśnić dokładne przyczyny i przebieg wypadku. Jak informują funkcjonariusze, w chwili zdarzenia na drodze panowały dobre warunki atmosferyczne. Wyjaśnienie, dlaczego kierowca stracił panowanie nad pojazdem, będzie kluczowe dla ustalenia okoliczności tragedii.
Bezpośrednio po wypadku zablokowany został lewy pas ruchu w kierunku Wrocławia, co powodowało utrudnienia dla kierowców. Dwa pozostałe pasy pozostawały przejezdne, jednak ruch odbywał się znacznie wolniej niż zwykle.
W trakcie działań służb obecnych na miejscu zdarzenia kierowcy byli proszeni o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie się do poleceń policji.
Jak poinformowała policja o godz. 12:45, utrudnienia na A4 zostały usunięte, a przejazd na odcinku Rudy Śląskiej jest już w pełni przejezdny.
Służby apelują do kierowców o rozwagę i dostosowanie prędkości do warunków na drodze. Ta tragedia po raz kolejny przypomina, jak niebezpieczne mogą być nawet pozornie spokojne odcinki autostrady.






