Web Analytics
 Wydarzenie w Metropolii

Bitwa o miedzę w Gliwicach. Urzędnicy świętowali sukces, rolnik po prostu go zaorał

Niewiarygodne, a jednak prawdziwe – w Gliwicach doszło do szarży traktorem po asfalcie. Zamiast uroczystego przecięcia wstęgi na ulicy Rybackiej, doczekała się ona spektakularnej demolki. Wszystko za sprawą zdeterminowanego traktorzysty, który postanowił dowieść swoich racji w najbardziej bezkompromisowy sposób.
Bitwa o miedzę w Gliwicach. Urzędnicy świętowali sukces, rolnik po prostu go zaorał

Mieszkańcy gliwickiej dzielnicy Ostropa od długich dziesięcioleci prosili lokalne władze o modernizację i utwardzenie wyboistej drogi. Kiedy w poniedziałek, 3 sierpnia, na miejsce wjechał wreszcie ciężki sprzęt budowlany, wydawało się, że wieloletnie marzenia lokatorów w końcu się ziszczą. Sąsiedzka sielanka skończyła się wczoraj, gdy tylko drogowcy ukończyli wylewanie warstwy asfaltu.

Na placu boju nieoczekiwanie pojawił się lokalny gospodarz prowadzący potężny ciągnik rolniczy z podpiętym pługiem. Na oczach zszokowanych pracowników oraz gapiów, mężczyzna opuścił lemiesze i z impetem przeorał świeżą nawierzchnię. Nagranie z tej kuriozalnej akcji momentalnie trafiło do mediów społecznościowych.

Siła rolniczego pługa:

Wojna na dokumenty o miedzę

W sieci niemal natychmiast wybuchła lawina komentarzy, a internauci zaczęli dociekać głębszego podłoża tego nietypowego aktu wandalizmu. Z relacji sąsiadów wynika, że krewki rolnik od dawna toczył z magistratem zażarty spór o prawo własności do tego konkretnego fragmentu gruntu. Zdaniem mężczyzny, miasto bezprawnie zajęło jego prywatną miedzę bez wypłacenia jakiegokolwiek odszkodowania finansowego.

Zupełnie inaczej całą sytuację widzą gliwiccy urzędnicy, którzy kategorycznie odrzucają oskarżenia o zabór cudzego mienia. Oliwy do ognia dolała prezydent Gliwic, Katarzyna Kuczyńska-Budka, publikując kompromitujące traktorzystę i oświadczając jednoznacznie: "Cała droga należy do miasta. Do miasta należy też blisko metrowy pas wzdłuż drogi. Na miejscu był geodeta."

Prawo kontra rzeczywistość

Również Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach wydał natychmiastowy komunikat, chcąc ukrócić krążące po sieci plotki o rzekomej współwłasności. Drogowcy zdementowali sugestie, jakoby brak zgody osoby prywatnej blokował wylanie asfaltu. Według ksiąg wieczystych i map geodezyjnych, rolnik nie miał absolutnie żadnego prawa do ingerowania w strukturę jezdni.

Mężczyzna został zatrzymany przez policję krótko po dokonaniu dewastacji. Oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach, nadkomisarz Marzena Szwed, potwierdziła, że zatrzymany to 60-letni mieszkaniec Gliwic, który poruszał się ciągnikiem marki Ursus. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy, w tym nagrania wideo dokumentujące moment uszkodzenia budowanej drogi.

Zdesperowany gliwicki gospodarz zamiast pójść do sądu wybrał samosąd, za co może mu teraz przyjść słono zapłacić. Oprócz widma kary pozbawienia wolności, krewkiemu traktorzyście grozi teraz gigantyczny rachunek za ponowne wylanie zniszczonego asfaltu.


Gliwice
Gliwice w Metropolii

GZM jest pierwszą w Polsce metropolią. Położona jest w woj. śląskim na granicy Śląska i Małopolski, a złożona jest z wielu sąsiadujących ze sobą miejscowości, m.in. Gliwice - dowiedz się więcej!



Najnowsze wiadomości: