Trudno o bardziej niebezpieczny scenariusz na drodze. Kierowca autobusu linii 23 między Katowicami a Zabrzem przez kilka godzin miał wozić pasażerów, jednocześnie pijąc piwo za kierownicą. Gdy policjanci go zatrzymali, badanie wykazało 2,75 promila alkoholu.

Alarm przyszedł od innego kierowcy
Wszystko wydarzyło się w niedzielę, 9 sierpnia, po godzinie 22. Kierowca jadący za autobusem zauważył, że pojazd zjeżdża na pobocze i porusza się zygzakiem, dlatego zadzwonił na numer alarmowy i przez kilka kilometrów przekazywał policji jego aktualną lokalizację.
Policjanci z rudzkiej drogówki zatrzymali autobus na ul. Kokota w Rudzie Śląskiej. Za kierownicą siedział 63-letni obywatel Azerbejdżanu, mieszkający w Bytomiu i legalnie przebywający w Polsce. Badanie trzeźwości wykazało 2,75 promila alkoholu.
Piwo od początku zmiany
Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna rozpoczął pracę przed godz. 14, przejmując autobus od innego kierowcy. Później, już podczas kursu z pasażerami, miał otwierać i wypijać kolejne puszki piwa. Monitoring autobusu zarejestrował picie alkoholu, a funkcjonariusze znaleźli w kabinie kierowcy puste puszki po piwie.

Szybki wyrok dla Azera
Mężczyzna został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu przeprowadzono z nim czynności procesowe. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej i już 10 sierpnia zapadł wyrok w trybie przyspieszonym.
63-latek został skazany na sześć miesięcy bezwzględnego więzienia. Dostał również sześcioletni zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych, ma też zapłacić 20 tys. zł - 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej oraz 10 tys. zł nawiązki na rzecz Skarbu Państwa.






